2 x Aspiryna

Aspiryna, popularny środek przeciwzapalny, sygnowany marką jednego z wiodących koncernów farmaceutycznych. Z mojego punktu widzenia to lek istotny podwójnie. Temu zwyczajnemu środkowi przeciwbólowemu, dostępnemu praktycznie wszędzie i to za niewielkie pieniądze, co rok przypisuje się coraz większą rolę w chemoprewencji zachorowań. Kiedyś mówiono o zmniejszaniu ryzyka zawału serca, a na zachodzie sugerowano osobom w średnim wieku rozpoczynać dzień od szklanki wody z aspiryną. Dzisiaj przypisuje się jej udział w profilaktyce nowotworów. Rozliczne badania kliniczne, o których mamy okazję czytać na łamach przeróżnych serwisów i gazet  dostarczają coraz więcej danych potwierdzających rolę kwasu acetylosalicylowego w chemoprewencji raka. Dwie tabletki aspiryny dziennie, regularnie przyjmowane przez ponad dwa lata zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jelita grubego o blisko 60%, u osób obciążonych genetycznie mutacją w jednym z sześciu genów odpowiedzialnych za naprawę uszkodzonego DNA (Zespół Lyncha).  Aspiryna zmniejsza również ryzyko zachorowań na inne nowotwory, również związane z wrodzoną predyspozycją zachorowań na nowotwory, tj. rak żołądka, trzonu macicy, nerek, skóry czy jajnika. Nowotwory będące konsekwencją Zespołu Lyncha charakteryzuje duża złośliwość i niski stopień zróżnicowania. Tym bardziej cieszą dane, które mówią o 55% spadku zachorowań w grupie osób regularnie przyjmujących aspirynę. Informacje, o których wspomniałam w niniejszym poście to niewątpliwie dobre wieści dla nas wszystkich. Aspiryna kiedyś kojarzona z uciążliwymi skutkami ubocznymi (jak krwawienie z przewodu pokarmowego czy wrzody) powoli staje się nieodzownym suplementem naszej diety. Swoją drogą bezpieczniejszą formą aspiryny wydaje się być Bestpirin rozpuszczający się w jelicie cienkim, oszczędzając tym samym błonę śluzową żołądka.

Komentarze

Popularne posty